Nadejszła wiekopomna chwila, E36 od Prentkiego wyjechało! Tzn tak prawie, bo jeszcze roboty, a roboty, ale już jest w stanie, w którym Policja nie spałuje Tommyego i nie zabierze wozu na parking policyjny. Jako, że o samych pracach i wozie właściciel sam opowie najlepiej u siebie na blogu, to zapraszam Was tam ;)
Zobacz również
Wielka wyprawa małego kompota.
25 listopada 2014
Koszta utrzymania BMW E46 328Ci
21 listopada 2016
Motoryzacyjne jutuby do subskrybowania
15 lipca 2015

