Zgubiłem obrączkę. Tak, chańba, wstyd, tragedia, Lindsey Lohan. Jako, że temat tatuażu siedział mi we łbie od dłuższego czasu, bo ogólnie lubię tą formę ekspresji, postanowiłem że wpadnie na moje ciało „substytut” obrączki. Udało się znaleźć w Słowacji tatuatora, który zgodził się „pomalować” obcokrajowca. Tu się należą podziękowania dla mojej szefowej, m.in. jego klientki, która była „pomostem” językowym, w celu umówienia wszystkiego. Oczywiście niemógłbym niepolecić go, więc to czynię: Pablo Radovic. Jeśli będziecie w Bratysławie i planujecie tatuaż – zgłoście się do niego. Po angielsku albo słowacku. Mega pozytywny człowiek.

No i przyszedł dzień Prawdy. Żona postanowiła jechac za mną, aby mnie podenerwować i się ze mnie pośmiać.

Chwila prawdy i… musze przyznać, że maszynka do tatuaży powoduje… śmieszne uczucie. Zapewne jest to zależne od progu bólu, ale najbliżej temu było, jakbyscie 100 razy na sekundę strzelili sobie z zapalnika piezoelektrycznego (ten prztyczek z zapalniczki, co kope prądem). Jest w tym coś przyjemnego.

Sam proces wpuszczania farby pod skórę trwał ok. 20 minut. A efekt? Zdjęcie jest już tuż po zagojeniu.

WP_20151018_13_00_53_Raw

Wiem, że mój tatuaż nie równa się temu z obrazka wyróżniającego, ale jeśli jesteście zainteresowani zrobieniem tatuażu w Polsce, wpadnijcie do jego autorów Speak In Color. Zrobią na Waszej skórze dobrą robotę. Skąd wiem? Bo widziałem jedno z ich dzieł na żywo. Zapraszam do kontaktu z tym studiem. Wszystko profesjonalnie wytłumaczą, doradzą, przygotują. A Wy? Będziecie leżeć, pachnieć i przyjmować tusz na skórę.

Zobacz także:

3 komentarze

  1. Szczypior

    20 października 2015 at 17:12

    Soon… Mi po głowie dziara chodzi od siedmiu lat, mam miejsce, mam zarys w głowie, teraz tylko znaleźć odpowiedniego tatuatora i fundusze… ;) Niby wychodzą z mody, ale właściwie co mnie to interesuje. Ponoć prawdziwy gentleman jest zawsze sezon wstecz :D

    1. Bio

      20 października 2015 at 17:40

      No to jeśli chodzi o tatuatora, to napisz do Speak In Color. Znają się na rzeczy, poziom wysoki i ogólnie bardzo spoko ludzie. Miałem okazję "macać" jeden z efektów ich pracy i jestem pod wielkim wrażeniem :) 

      Zresztą – na przyszły rok jest spora szansa, że ich odwiedzę, by zrealizować 1 z 4 planów :D 

    2. uzi43

      21 października 2015 at 13:33

      Alien w Dąbrowie Górniczej albo White Rabbit Tattoo w Gdyni. Top Polski wg mnie, widziałem dzieła na żywo. ;)

      Sam niestety nie posiadam, ale mam w planie cały rękaw. :D

Zostaw odpowiedź