Wreszcie wyprowadziłem Rurka na spacer. No i wziąłem aparat oraz statyw. Rany jak ja dawno zdjęć nie robiłem ze statywem. Tak ot, żeby przysiąść, pomiętolić ustawienia aparatu, pobawić się. A potem siąść przy komputerze i dalej się pobawić z obróbką zdjęcia. Tego mi było trzeba. A jako, że zrobiłem wystarczająco dużo fotek – będą 2 wpisy z fotkami. No i muszę w końcu się zebrać i zrobić porządny wpis o Rurku.
Zobacz również
Zlepki liter Jeremiasza, Syna Clarka
25 kwietnia 2015
e czyjści sześć jeździ!
15 września 2013






