Ostatnimi czasy rurek zawitał w serwisie z powodu posikania się w rajty, więc postanowiłem (znowu) dokupić kilka części. Tak na poprawę humoru.

Tym razem padło na oświetlenie. Okazało się, że oryginalne przetwornice, po 17 latach i 290 000 km jazdy nie mają ochoty już pracować, stwierdziłem, że całość xenonów oprzemy na nowych aftermarketach, czyli „kolejny eksperyment Adriana!”

Więc padło na:

Żarówki (chociaż chyba to powinno się nazywać palniki) D2S firmy NHK. Kupuję je po raz drugi, gdyż nie chcę ryzykować używania poprzednich, które były zmolestowane umierającymi przetwornicami.

Przetwornice, wraz z adapterami NHK.

Dlaczegóż taki wybór? Chociaż pewnie pytanie z waszej strony brzmiało: Czy Ciebie doszczętnie pojebało? Tylko OEM części!

Tak sobie przejrzałem rynek i no cóż… technologia poszła do przodu, więc osobiście nie widzę sensu w zakupie używanych, starych przetwornic, bądź zakupu nowych, ale tych samych. To tak jakbyście poszli do sklepu i zapłacili za Pentiuma II tyle ile kosztował w czasach premiery (po doliczeniu inflacji). Dodatkowo – pasują w oryginalną instalację. Szybkie wpięcie „obok lampy” i? Działają bez zarzutu. Także nie widzę żadnego problemu z tym. Jako, że będę rozkładał całą lampę, aby zamontować to w OEM miejscach, przygotujcie się na szczegółowy tutorial.

Dodatkowo moje kierunkowskazy postanowiły zacząć żółknąć i parować. W sumie były spoko, brakowało im chromowanej żarówki, ale stwierdziłem, że wymienię na opcję „bardziej spoko”. No i padło na przyciemniane kierunkowskazy ze stajni DEPO.

Po zastosowaniu żarówek Philips Chrome Vision wyglądają idealnie. Powinny świetnie współgrać z planem na wygląd docelowy Rurka. Także niedługo rozbiórka i zabieramy się małe „tuningi” lamp.

Jeszcze kilka części jest w planie, ale o tym już będę informował w przyszłości.

Zobacz także:

Zostaw odpowiedź