Pierwszy raz na Gran Turismo Polonia. Pierwszy raz na tego typu evencie. Pierwszy raz Rurkiem tak daleko. Pierwszy raz z nowym sprzętem. Sporo tych pierwszych razów nie? Jak już zapewne wiecie, Prentcy Iza i Tomek, oraz Sylwia i ja pojechaliśmy na wesołego tripa do kraju pyrów, VW i jedynego takiego toru wyścigowego w Polsce. Mowa oczywiście o tak mało znanej miejscowości jaką jest Poznań. Szczerze mówiąc to trudno mi opisać słowami tą imprezę poza: „Na bogato!” Ferrari, Porsche, Astony, McLareny, Lamborghini. Dużo, ładnie i szybko. Jako, ze większość z odwiedzających bloga jest tu dla zdjęć, a mi ciężko opisać ten dzień „na szybko”, zapraszam od razu do fotek ;) (tutaj mała edycja, bo jednak się „ogarnąłem” i trochę lepiej to wygląda)

Na początek – trochę akcji z samego toru. Muszę przyznać, że nie co dzień się widzi driftujące lambo. Zostawiające potem chmurę dymu, ale driftjące – teraz widzicie jak powstają i dlaczego po godzinie 15:30 lało. To wina tego Szweda! Śmiem zaryzykować stwierdzenie, że nie ma źle wyglądających wozów, które cisną na pętli. Nawet Pontiac Aztec by wyglądał dobrze.

Na Pitlane/serwisie też się oczywiście działo. Mega wrażenie robił „postarzony” Porsche Martini. Poszerzone Ferrari (bo nigdy nie ma za dużo przyczepności) w tym graficie także kopał. Ilość zużytych klocków i tarcz hamulcowych leżących pod nogami pokazywała. że kierowcy się nie opieprzają i wykorzystują te wozy zgodnie z założeniami producentów.

Poza torem także się działo. Sporo klasyków do obmacania. Wreszcie praktyczne zastosowanie dla rybiego oka – wnętrza wozów! :D

I było jeszcze Expo, czyli samochody nie zamieniające (na GTP) opon w dym. Główna część była pod dużym namiotem, jednak poza nim trafiły się perełki. Np.: E46 z silnikiem LS od teamu COEL. Muszę przyznać, że mega opcja, bo można to „poskładać” w budżecie niższym od M’ki a będziecie mieli wóz szybszy, który nie będzie miał zaburzonego rozkładu masy. Po za tym prezentacje wozów z BMW IS Cup (wszyscy mają te same silniki. Chyba najlepszy obecnie puchar). Mega wrażenie robią samochody Morgana. Z wyposażenia – tyko to co niezbędnie do jazdy. Bo po co więcej? Lekko, prosto i dzięki temu szybko.

I na koniec panoramka, która zaledwie „liznęła” skalę eventu!

GranTurismoPanorama

Zapisz

Zobacz także:

Zostaw odpowiedź