Moja “Nowa” Mazda MX-5 NC

Mazda MX-5 NC - TorquedMad Mind

Project/weekend car kupiony. Nowy grzebień i suszarka do włosów też, gdyż padło na Mazdę MX-5 trzeciej generacji, o oznaczeniu NC. Największa, najcięższa i jedyna gdzie mój spasiony zadek się zmieści.

Dlaczego jednak właśnie padło na MX-5? To przecież oczywiste:

Miata
Is
Always
The
Answer

Mazda MX-5 NC - TorquedMad MindA tak bardziej na poważnie. Mam wrażenie, że jest to jeden z tych w miarę nowoczesnych, ale dalej… analogowych, czy “starych duszą) samochodów. Bezpośredni w prowadzeniu, bez udziwnień, jak na obecne standardy – ultra lekki (1100kg), ale dodatki typu elektryka szyb i lusterek, czy OBD 2, które może nam podpowiedzieć co się tam z silnikiem dzieje.
No i Mazda ewidentnie myślała o całorocznym użytkowaniu, bo oferowała w tym modelu podgrzewanie foteli (które mam), a pomimo miękkiego dachu, tylna szyba jest także grzana.
Dlatego pozycja Alfy na podjeździe jest zatem realnie zagrożona.

Także mamy lekkiego, sportowego, tylno-napędowego roadstera. Właściwie na papierze – przepis na sukces. Szkoda, że Honda nie kontynuowała S2000 i dzisiaj właściwie Mazda została sama na placu boju w tej formule. Dobrze, że Toyota z Subaru jeszcze chcą powalczyć w temacie lekkich samochodów tylno-napędowych poprzez GT886/BRZ, ale rynek “względnie ekonomicznych driver-carów” zaczyna mizernieć z roku na rok.

Ale wracając do mojej Mazdy. Co my tu mamy?

  • 2.0L silnik – Jednostka fordowska z linii Duratec, o oznaczeniu LF-VE. Sam silnik dość niezły. Bazowo widziany (bo są 3 warianty – jest jeszcze VD i DE) np.: Fordzie Focusie, albo w Volvo pod oznaczeniami B4204S3 i B4204S4. Dość niezawodne silniki, zdarzał im się pobór oleju – muszę poobserwować jak to będzie wyglądać u mnie, ale wydech na razie nie sugeruje, że będzie problem. Podobno dysponuje 170KM. Co ciekawe, silnik o tyle niezły, że na przykład są sprzedawane zestawy dodające nawet 50KM, pozostawiając go dalej wolnossącym.
  • Skrzynia 5 biegowa – Niemcy są czasami dziwni w konfigurowaniu swoich samochodów. Rzekłbym, że sparowanie 5 biegów z 2.0 było niemożliwe, a się okazuje, że w DE – popularne. Z drugiej strony – tam był to zwykle drugi, albo trzeci samochód, więc po co im była 6 biegowa skrzynia
  • Szpera – będę się musiał upewnić co do typu, bo były dwa rodzaje. Albo Torsen, albo “Togichi Fuji Super LSD”. Na 95% jest u mnie ten drugi wariant i nie jest on aż tak super, jak opisuje nazwa. Po 2 tygodniach oglądania schematów i filmików, nadal nie rozumiem jak on działa. Ale jakoś działa – już sprawdziłem (hue hue hue)
  • Skórzane, podgrzewane fotele – Więc na zimowe warunki i odwiedzenie Karpackich serpentyn – idealnie. Co ciekawe – wygodniejsze i z lepszym trzymaniem bocznym niż teoretycznie “sportowawe” fotele z Giulietty
  • Audio BOSE – Gra. Ma podobno zmieniarkę. Zapisałem stację, której zwykle słucham i to tyle z dotykania go. Będę myślał nad zmianą na coś androidowego 2DIN, bardziej aby “zaktualizować” trochę możliwości do obecnych czasów
  • Kolor A4A – najszybszy jaki Mazda oferuje, spotykany m.in. na MPSach. Z samej barwy tutaj mam chyba +20KM

Dodatkowo 2 komplety kół (17 lato z 205/45 i 16 zima 205/50). Na ten rok podstawy typu filtry i oleje już zrobione, więc zostaje jeździć. Czy coś będę z nią robił? Nie wiem. Samochód jest na Słowackich tablicach, a prawo jest tu dość restrykcyjne, jeśli chodzi o jakieś zmiany. Na pewno elementy tuningowe muszą mieć TUV, aby pomarzyć o podbiciu przeglądu, więc dla przykładu, takie zawieszenie gwintowane od BC Racing już nie jest opcją (a za zapytanie żony o KW grożą mi obrażenia krytyczne). Z drugiej strony zaś, elementy z RX-8 (bo to skrócona platforma) już będą ok. Są do dyspozycji np.: stabilizatory, czy plug & play przednie łożyska (jak będzie coś się działo, to fajnie mieć opcję założenia czegoś co przeżyje praktycznie ten samochód).

Ogólnie ilość wiedzy dostępna do tego modelu jest olbrzymia. A można powiedzieć, że jest to generacja, która właściwie ma najmniej tej wiedzy dostępnej.

Zostaje więc cieszyć się jazdą, a jeśli pojawią się “luzy w budżecie” – to można pomyśleć o rzeczach idących w stronę OEM+, gdyż baza jest po prostu dobra. Tym samym, nie dotykając jej, mamy dalej spoko pojazd, którym pozostaje nabijać kilometry z uśmiechem na twarzy.

 

Mazda MX-5 NC - TorquedMad MindMazda MX-5 NC - TorquedMad Mind

 

…a może i nawet – pogonić na torze Złotą Prentkiego?

3 przemyślenia nt. „Moja “Nowa” Mazda MX-5 NC”

  1. Wow, super, gratuluję! Staby z RX-8 obowiązkowo – najlepszy mod do NC, bardzo poprawiają precyzję i przewidywalność prowadzenia. A reszta to co kto lubi ;)

    1. Ten rok zostawię sobie na przyzwyczajenie się do tego co jest. Od przyszłego będę myślał o jakichś zmianach. Zapasu w przyczepności jest tu sporo, więc chcę najpierw odwiedzić też jakiś tor i zobaczyć co się będzie działo.

  2. Jednym z najbardziej wartościowych aspektów tekstu jest podkreślenie unikalnego charakteru Mazdy MX-5 NC. Autor nie tylko opisuje techniczne aspekty samochodu, ale również zwraca uwagę na to, jak jazda tym roadsterem może dostarczyć prawdziwej radości i adrenaliny. To spojrzenie na samochód nie tylko jako środek transportu, ale także jako źródło czystej przyjemności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Verified by MonsterInsights