Powerfest to nie tylko zglebione wozy. Był też Drag (moto i samochodo) i drift. Z tego pierwszego fotek dużo nie mam, bo właściwie co fotografować… niezbyt mnie ciągnie do tej dyscypliny. Z tego drugiego już trochę więcej fotek, bo i efektowniejsza dyscyplina. Fotki, tradycyjnie, z trybuny więc nie oczekujcie odkrywczych ujęć. I tak – dalej się bawię filtrami ;)
Zobacz również
O śniegu, świętach, oponach zimowych i innych badziewiach…
20 grudnia 2009
Fotki #2
15 lipca 2011







































Jedno przemyślenie nt. „Fotki #75: Powerfest, czyli trochę sportu”