Z czym Wam się kojarzy “popołudnie petrolheada”? Jeśli nie macie pomysłu, to podpowiem Wam – zobaczcie sobie Fast&Furious i Grilla w domu Doma. Samochody przed domem, grupka dobrych znajomych, którzy mają wspólne tematy do pogadania, sielankowa atmosfera w zapachach oleju, opon, benzyny.

Jako, że miałem zrobić mały przegląd filtrowy w Rurku, postanowiliśmy z Tommym, że ogarniemy “garażowe popołudnie”. Tym bardziej, że do Bielska-Białej miał też zawitać Szczypi – zapowiadał się genialny dzień.

Ogólnie dawno nie miałem takiego dnia – znajomi, luźna atmosfera, pośmianie się, pogmeranie w samochodach. Niestety nie zrobiłem fotki Szczypiemu, jak jest odziany w kombinezon NEO, ale pewnie u Prentkiego zobaczycie kolejną część fotopstryków, więc patrzcie tam też :)

IMG_2885

Coś tarło w lewym tylnym hamulcu. Jak się okazało – umierające klocki. Już zamówiona nowa całość – napiszę Wam jak wygląda wymiana.

IMG_2887 IMG_2890 IMG_2892 IMG_2894

Przy okazji wymiany filtrów – powietrza. Nowy vs stary. A “tylko” 15kkm. Filtr kabinowy w sumie lepiej nie wyglądał.

IMG_2895

Po wszystkim, stwierdziliśmy, że przejedziemy się gdzieś. Szczypi chciał poprowadzić “Bordową”. Jak widać na fotce – ostatnie pożegnanie.

IMG_2909

O. Pisiąt groszy!

IMG_2922

Przy szczycie serpentyny strzeliliśmy parę fotek i musiałem już uciekać.

IMG_2924 IMG_2933 IMG_2936 IMG_2937 IMG_2939

Ogólnie ciężko wytłumaczyć postronnym “klimat” tego typu dnia. Najlepsze jest jednak to, że wcale nie muszę tego robić, bo każdy ma w głowie zarys tego typu dnia. I nie musisz być petrolheadem. Jeśli lubisz śnieg, to pewnie masz to samo jak ze znajomymi lecicie na stok. Albo właśnie zrobiliście wypad nad jezioro, pod namioty. Taki uniwersalny dobry dzień.

6 komentarzy

  1. Nielubiediesli

    6 kwietnia 2016 at 15:12

    Trochę zazdraszczam, trochę nie. Zazdraszczam, bo uwielbiam takie posiadówy przy rozgrzebanych samochodach, a nie zazdraszczam, bo gdybym wybrał się na serpentyny przednionionapędówą w towarzystwie trzech beemek, miałbym wkurwa przez tydzień ;)

  2. Spalacz

    9 kwietnia 2016 at 16:26

    Z tym filtrem zapowietrza to na moje oko kwestia umiejscowienia wlotu. Jeżeli jest bardzo od frontu to faktycznie szybko się brudzi ale jeżeli jakoś tak wykręcony czy inaczej schowany to już filtr nie zatyka się tak szybko.
    Ja mam u siebie zaciąganie powietrza w zasadzie z komory silnika spod maski (od spodu komora jest w miarę szczelnie obudowana) czyli względnie czyste powietrze i aby tak filtr wyglądał to musiałbym przejechać pewnie ze 100 tys. km.

    1. Bio

      9 kwietnia 2016 at 16:54

      No w przypadku E46 “zbiera z nerek” i rurką za reflektor od strony kierowcy.
      Ale jak przepatrzałem to odległości podobne.
      Podejrzewam, że spore znaczenie ma też miejsce i sposób użytkowania. Bratysława najczystszym miastem nie jest, a i samochód w 80% robi trasy, więc głównie, stałe 130 km/h na blacie.

      1. Spalacz

        9 kwietnia 2016 at 17:19

        Ja mam u siebie tak:
        http://www.spalacz.pl/media/polozenie_silnika_w_komorze_audi_a4_b8.jpg
        i powietrze jest zaciągane głównie przez te dziurki i szczeliny pod tą pokrywą ale jak jest pokrywa to nie ma żadnego bezpośredniego wlotu od frontu,
        z resztą jak zamknięta jest maska to między maską a dziurkami jest tylko kilka cm,
        na dodatek maska ma jeszcze gumowe uszczelnienie .

        Tutaj ktoś fotorelację zrobił:
        http://a4-klub.pl/portal/a4-b8-demontaz-przedniego-grilla/
        jak jest przykręcona ta osłona no to nie ma żadnego takiego bezpośredniego wlotu powietrza (przy czym jak jest zamknięta maska to i tak nie ma tego bezpośredniego wlotu).

        1. Bio

          9 kwietnia 2016 at 17:34

          no to w sumie trochę krótszy ten dolot w E46 z 2.8:
          http://s344.photobucket.com/user/Rmastermind/media/P1000067.jpg.html
          Powietrze “podbiera” z nerek, rureczka w prawo, “U” żeby przenieść powietrze “pod filtr” i wio do silnika.

Zostaw odpowiedź