Szczerze mówiąc nie lubię rankingów, więc nie będzie to żadne odliczanie. Bardziej takie “co nieco o mnie”. Dlaczego? Bo zmienił mi się trochę gust “muzyki samochodowej”. Jakoś tak od jakiegoś czasu wolę… lżej, “śmieszniej”, wolniej, spokojniej, łagodniej. Ba, nawet “nie odkręcam” radia dalej, jak do połowy. A i tak czasami za głośno. Starzeję się? Zdziadziałem? Dorosłem? A bo ja wiem… pewnie szarpanie strun i wypluwanie jelit jeszcze wróci do wozu. Widocznie Jesienne-zimowa aura mnie “spowolniła”. A poniżej po prostu powrzucam, co ostatnio wolę mieć w samochodzie. A wy? Z czym w głośnikach jeździcie?

https://www.youtube.com/watch?v=9Wm9x6p8f74

3 komentarze

  1. SkodaBlog

    8 stycznia 2016 at 15:56

    Ponoć na dobrym nagłośnieniu każdy rodzaj muzyki jest porywający… ja uwielbiam podczas jazdy słuchać chilloutowych nutek, szczególnie w długie trasy <3

    1. Bio

      9 stycznia 2016 at 18:21

      hmmm… Doda, Bieber i podobni chyba na żadnym nagłośnieniu nie będą brzmieć sensownie :D

  2. Szymek

    3 lutego 2016 at 10:43

    Jak dobre nagłośnienie to i muzyka typu R’n’B albo DupStep :-) Do mnie takie klimaty przemawiają :-)

Zostaw odpowiedź