Na koniec sierpnia wybrałem się do Zoo w Bratysławie. Jak widać czasu mam tyle, że dopiero miesiąc później wrzucam zdjęcia. Ogólnie samo ZOO, szału nie robi. Te 4,50 Ojro, które trzeba zapłacić to właściwie bilet do obejrzenia fajnej Dinolandii, z której fotki będą później. Samo Zoo wieje trochę sandałem, więc szału w zdjęciach nie ma. Potraktowałem to jako “sezon zabawy z filtrami”. Żeby nie przedłużać:
Zobacz również
Ciekawe trasy samochodowe: Przegibek
11 listopada 2011
Podziękuj Stirlingowi za Twoją fajną Dacię.
2 października 2017
Tylne amortyzatory w Rurku – wymiana.
7 kwietnia 2016











