Jest nowy wóz, pojawiły się galeryje, wypadało by opisać trochę Ciorne Kupe.

Jako totalny leń, powinienem wkleić VIN, jak przy Słoiku, ale z drugiej strony, dalej nie rozumiem sensu robienia tego. Takie chwalenie się długością penisa przez internet (tak w sumie jak prowadzenie całego bloga :D)

Z ważnych rzeczy:

BMW 328Ci, co oznacza 2.8L Coupe, benzyna… + LPG.

Żeby być dokładnym – silnik to M52TUB28 mający seryjnie 193KM przy 5300obr/min i 280Nm przy 3500obr/min. W porównaniu do serii M54 – nie jest hybrydą i nie chleje oleju (it’s not a bug, it’s a feature, chodą legendy, że są M54, którm olej nie smakuje).

Zawieszenie: Oryginalny M-Technik. Czyli lekko obniżone w stosunku do seryjnego, mniej kanapowe. Dla mnie jest tak jak powinno być.

Koła: Lato – 225/40R18 na felgach Styling 135. I w sumie biję się z myślami, czy nie poszukać jakichś 17″. Tylko nie wiem czemu miałbym zmieniać. Na zimę jest styling 42 w 16 calach z niezidentyfikowanym rozmiarem opon (Już zidentyfikowałem – 205/55). Po prostu wsadziłem do piwnicy i nie spojrzałem.

Wyposażenie. Z tych ważniejszych.

– radio ze zmieniarką 6CD (w tym płyty od poprzedniego właściciela)

– sportowe fotele półskórzane (trochę iytująco-klejąca jest częśc skórzana w ciepłe dni)

– podgrzewanie przednich foteli (to może być spoko w zimie)

– dynamic stability control III – brzmi pro, a podejrzewam, że będę wyłączał w mokrych/śnieżnych warunkach. Bo tak.

– podłokietnik – o i to jest bardzo spoko na trasy. Wreszcie mam gdzie się rozłożyć z prawą ręką.

– climatronic. Klima manualna by też w pełni stykała, ale jak już jest to używam. A właściwie to nie używam, bo ustawiłem 22 stopnie i zostawiłem.

– nawigacja. Wprawdzie tylko taka co pokazuje gdzie skręcić, ale podejrzewam, że i tak nigdy nie użyję. Wolę Nokia Maps.

– xenon. Spoko sprawa, tym bardziej, że do Polski często wracam w nocy. Po światłach z E36, które właściwie sugerują że świecą, niż faktycznie robią coś sensownego, miła odmiana.

– tylni czujnik parkowania. Nie lubię sedanów i Coupe, bo nie widać “tyłka”. Podziwiam tych co są w stanie bez problemu parkować takie nadwozia. I cieszę się, że mam czujniki tylne sporo łatwiej na parkingu przy “wystającym zadzie”.

Co ciekawe, tapicerka jest w kolorze… zielonym. Musze przyznać, że lekko mnie to, nie tyle zszokowało co zaintrygowało. Bo jak nawalone we łbie miał niemiec, któy wziął ten kolor do czarnego wozu. Ale nic, przyzwyczaiłem się, nie zwracam uwagi.

Ogólnie samochód skręca, jeździ, nie sprawia problemów. Dzięki LPG jeżdżę “za grosze”. Szczerze mówiąc to nie szukałem auta z lpg, bo na tyle mało użytkowałem wóz, że wydawał mi się totalnie niepotrzebny. Jednak przejazd z Bielska-Białej do Bratysławy wychodzi taniej niż Polskim Busem, a to już jest bardzo spoko. Tym bardziej, że dupohamownie mówi, że gaz jest dobrze ustawiony bo wóz chodzi identycznie jak na benzynie.

Ogólnie jestem z Rurka zadowolony. Kilometrów narobił, baków spalił. Nic złego się nie dzieje. I oby tak dalej. Jak coś będę z wozem robił to oczywiście będą wrzucane notki. Być może parę tutoriali wpadnie.

Także na chwilę obecną tyle.

3 komentarze

  1. uzi43

    16 września 2015 at 17:36

    Łaaaaadne.

    Mimo, że jestem z wąskiej grupy osób preferujących E36. ;)

  2. uzi43

    16 września 2015 at 17:43

    A co do kolorystyki… To chyba nie jest jakaś super rare.

    Kumpel w 323 ma taką samą i ja podczas poszukiwań czegoś dla siebie chyba ze dwie takie widziałem. 

    Czarny lakier i czarno zielone wnętrze… O dziwo ładne to. :D

    Nie wiem jak z Nokią, ale można stację dokującą do iPhone'a w miejsce popielniczki kupić. Fajna sprawa.

    1. Bio

      17 września 2015 at 07:48

      czarno-zielone – częściej spotykane, niż całe zielone półskóry. Tak, kanapa jest zielona, tak fotele są zielone :D 

Zostaw odpowiedź