Krótko po tym, jak ogarnąłem się po Modelu 911 GT3RS, Lego postanowiło mi walnąć w ryj, zapowiadając Bugatti Chirona. Myślę sobie:

Te banki w Słowacji chyba nie są tak dobrze chronione nie? 

Jednak w miarę są. 

Minęło czasu mało wiele… Człowiek idzie na zwykłe zakupy – widzi to pudełko… I cenę.

W momencie, jeśli sklep daje promocję taką, że Chiron jest tańszy od Porsche, nie pytacie. Nie zastanawiacie się. Wchodzicie, robicie BENG! I wracacie do domu.

Także drogą nabycia z uśmiechem po obydwu stronach transakcji, zajechałem do mieszkania w moim kurorcie turystycznym (tak Prentki twierdzi) i po „spławieniu żony” mogłem się zabrać za nowy model.

Patrz jakie nowe książki do przeczytania masz! O i kwiatki tutaj jeszcze!

Proces składania trwał u mnie jedyne… 14 godzin. Model jest mega skomplikowany. Na instrukcję składają się 2 grube książki, w których przy okazji można poczytać o samym procesie projektowania tego zestawu. Spora kopalnia wiedzy o tym, jak to wygląda od środka. Jasność instrukcji oceniłbym na poziomie dobrym. Zdarzały się nieczytelne momenty, przez które trzeba było się wracać o kilka stron, aby poprawić przeoczenie. Przy takich modelach Lego mogłoby przemyśleć jakiś lepszy sposób wyróżnienia, co dodajemy, bo czasami jest to zabawa w „znajdź 5 różnic”.

Poziom detali zachwyca. Przełożenie charakterystycznych elementów Chirona na klocki wymagało sporo pomysłowości, ale efekt jest bardzo dobry. Kilka detali wnętrza, praca spoilera, tylna listwa dla światła stopu, czy inne. Jest na co patrzeć, jest co odkrywać. Silnik jest wprawdzie wariacją na temat W16, które jest w Bugatti, ale mam wrażenie, że nie dałoby rady złożyć czegoś lepiej modelującego konstrukcję tego generatora. Ciekawostką jest to, że waga modelu powoduje, że 2 amortyzatory na koło nie dają rady jej utrzymać! Opinie na ten temat są w większości negatywne/neutralne. Tak jakby projektant nie przemyślał tego aspektu. Jakie jest moje zdanie? Otóż mam wrażenie, że jest wręcz przeciwnie, bo z tym lekkim obniżeniem model „siedzi” jak trzeba. W wyjściowej pozycji zawieszenia jest po prostu za wysoki.

Jako całość uważam, że Lego zrobiło dobrą robotę powodując, że znów z wypiekami na twarzy czekam na kolejny model. Ciekawe, czy za trzecim razem pozostaną przy aktualnych pojazdach, czy może dadzą coś bardziej klasycznego?

No i pozostaje galeria już samego modelu:

Lego Technic Bugatti Chiron 42083

Zobacz także:

Zostaw odpowiedź