W temacie fotografi, „sprzętowo” wiedziałem, że mam spore braki, więc postanowiłem je lekko nadrobić, jednak ten kwartał jest jednym wielkim overkillem dla mojego konta bankowego. No po prostu srogie wpierdziel. Zapytacie pewnie: „A dlaczegóż to?” Śpieszę więc z odpowiedzią.

Na początek – sumarycznie mój sprzęt: Praktycznie numerki 1, 2 i 3 powinniście już znać, ale i tak Wam nieco szczegółowiej podsumuję całość.

sprzęt - numbers

  1. Aparat/body. Canon EOS 500D

sprzęt Canon EOS 500D

Wypluty na rynek w 2009 roku, a w moich łapach od 2011. „Entry level” lustrzanka. Musze powiedzieć, że był to dobry wybór. A: nie wydałem dużo; B: jakość jest ok (wg. mnie, sami też możecie ocenić po fotkach). Czyli warunki spełniło. 15Mpix matryca APS-C, czyli chyba ten najpopularniejszy w aparatach. Czy zmienię? Dopiero jak już się zepsuje, gdyż puki działa i mnie zadowala – po co? A jeśli już zmienię to na co? Na pewno Canon – nie ma sensu zmieniać systemu, w momencie jeśli już jest kilka obiektywów, więc ew. upgrade na jakiś pełnoklatkowe body.

 

2. Canon EF-S 18-55 mm F/3.5-5.6

sprzętowo Canon EF-S 18-55 mm F/3.5-5.6

Pierwszy, zestawowy, kitowy obiektyw. Każdy chce go wyrzucać do śmieci po zakupie, ew. kupować same body i oddzielnie obiektyw. Wg. mnie, dla początkującego to jest mega dobra opcja. Poza tym, że jest tani (duh), wymusza on więcej pomysłowości na operatorze, ze względu na jego spore ograniczenia. Brak stabilizacji, „ciemność” sprawiła, że przez niego, 1-szym dodatkowym zakupem był statyw. I to była jedna z tych dobrych decyzji.

3. Canon EF-S 55-250 mm F/4-5.6 IS STM

sprzęt Canon EF-S 55-250 mm F/4-5.6 IS STM

Stwierdziliśmy z żoną, że pójdziemy na WTCC w 2015 roku. Po spojrzeniu na aparat z zamocowanym 18-55 stwierdziliśmy, że nie będziemy liczyć pixeli na fotce aby zobaczyć wóz, także poszło w najtańsze „tele-działo” Stabilizacja, af, 250mm. Trafiony wybór na to co potrzebowaliśmy. Dzisiaj widzę parę niedociągnięć, ale ten obiektyw jest realnie na konkretne kilka zastosowań, więc się nimi nie przejmuję.

4. Sigma 17-70 mm F/2.8-4 DC Macro OS HSM

sprzętowo Sigma 17-70 mm F/2.8-4 DC Macro OS HSM

Świeżak. Kupiony jako zamiennik 1-szego obiektywu. Jaśniejszy, trochę więcej ogniskowych do operowania. Dostałem dobry deal od znajomego bo jego 7D umarł, a przechodził na Pentaxa. Jeszcze nie miałem okazji wyrobić sobie o nim zdania. Machnąłem tylko kilka fotek dla siebie, porównujących co da światło 2.8 w stosunku do 3.5, aby mieć organoleptyczną wiedzę „co zyskuję”. Dodatkowo jest stabilizacja, więc fotki z ręki na migawce 100, czy 125 nie powinny sprawiać problemu.

5. Samyang 8mm F/3.5 Fish-Eye CS II

sprzętowo Samyang 8mm F/3.5 Fish-Eye CS II

Obiektyw najpierw pożyczony na testy, a potem kupiony. Jeszcze myślę nad jego zastosowaniami, ale już kilka pomysłów jest, więc pozostaje realizacja. Dość „efekciarski” obiektyw, którym można robić spoko rzeczy. Zobaczymy „co wyjdzie w praniu”.

6. Helios  44M-4 55mm F/2

sprzętowo Helios 44M-4 55mm F/2

Dziadek. Ojciec miał Zenita z tym obiektywem. Aparat „się odnalazł”, dokupiłem adapter i… nie mam bladego pojęcia gdzie go zastosować :D Na razie jedynym pomysłem ą jakieś „porno bokeh” mechaniki, ale zobaczymy później. Na razie muszę poprawić otwór do blokady, bo producent adaptera się nie popisał, i dziurka jest 1 mm za wcześnie powodując błąd obiektywu. Do ogarnięcia w 15sec, ale ze względu na prokrastynację (ładne słowo tak w ogóle), tak czeka już jakiś czas…

7. Przedłużka do Macro.

sprzęt Macro

Szczerze mówiąc, to fotografią Macro interesowałem się na zasadzie: „Ale to jest fajne, ale nie mam sprzętu żeby robić…”. Teraz jest sprzęt (albo raczej brakujące ogniwo), a nie ma pomysłów co „makrować”. Może z Heliosem się dogadają i coś sensownego wyjdzie?

Jako, że jest aż tyle rzeczy, pozostała jedna kwestia: „Jesusmariagdziejamamtonosić?!”

Także padło na zakup plecaka Case Logic SLRC206

plecak sprzętowo Case Logic SLRC206

Od dłuższego czasu obcuję z produktami CL’a i jestem mega zadowolony. Bardzo dobrze wykonane jakościowo, wytrzymałe. Nadal mam 1-szą torbę, która po 5 latach nie ma oznak zużycia (a jak była pusta, to często była odkopywana do kąta)! Ta obecnie będzie trzymać kolejną „zabawkę” ale o niej za chwilę. Dlaczego ten plecak? Przede wszystkim (poza jakością) pojemny. Wsadziłem wszystkie obiektywy, baterię, zasilacz, akcesoria do czyszczenia i nadal jest miejsce na lampę, jakieś ekrany refleksyjne, laptopa (i to krowy wielkości 15″ Alienware!) oraz miejsc na doczepienie statywu. Ogólne dobra rzecz, przygotowana na przyszłość.

Pomyślelibyście, że to wszystko? Ależ skąd!

Jako, że plecak z całością gratów już waży trochę, więc przydałoby się coś lżejszego, a żona też chciała aparat dla siebie, bo tego nie dotyka, padło na…

Olympus PEN E-PL6

olympus sprzętowo Olympus PEN E-PL6

Bezlusterkowiec z wymienną optyką. Razem z nim 2 obiektywy: 14-42mm II R i 40-150mm R. Co oznacza, że do 90% zastosowań sprawdzi się wyśmienicie. Dobra jakość zdjęć, spoko jakość filmów, niewielkie rozmiary. Oznacza to, że mogę np.: zabrać go na wakacje i nie nosić paru kg na plecach, czy zamocować w samochodzie i nagrać jakiś filmik. Dodatkowo ma bardzo fajny bajer. Gorąca stópka + port rozszerzeń. Oznacza to, że mogę wybrać, czy chcę lampę, a może jednak tradycyjny wizjer, jeśli ekran mnie będzie denerwował.

No i tak w sumie to wszystko wygląda. Plan zakupowy na przyszłość? Na pewno jakiś porządny monitor IPS’owy + mocniejszy laptop, gdyż 3-krotnie zalany Acer z procesorem i5 2-giej generacji + 8GB ramu na SSD kingstona jest bardzo na styk przy obrabianiu zwykłych fotek. W momencie jeśli już chcę składać np.: panoramę – zaczyna się ból i cierpienie. Ale to już raczej plan na przyszły rok (chyba że wygram w Euro Jackpocie :D )

Zapisz

Zobacz także:

Zostaw odpowiedź