No i walka z werandą trwała dalej ;) Na dzień drugi trzeba było spakować kilka desek – na szczęście się udało.

10527702_883732908320994_7272129615329439266_n 10447530_883736011654017_4537146238155079003_n
No a potem już poszła budowa:

996125_883799334981018_3731836893033253541_n 10363940_10202203362021711_4252369417746520066_n10325393_10202203910115413_1425010090902228658_n

 

Udało się zrobić wszystko wczoraj, dzisiaj pogoda pozwoliła na dokończenie brakujących na fotce elementów podłogi i wzmocnień poprzecznych:

1908371_883973244963627_2561310935095008445_n

A po założeniu nowych okien się polało z nieba :/

10547600_884390384921913_4561129679540629703_n

Na szczęście domek jest szczelny, a na dach werandy wystarczy wrzucić 2 warstwy papy z lepikiem i będzie gotowe! Ogólnie muszę przyznać, że jest to dość fajny sposób spędzania czasu. Żadne wymiary się nie zgadzają, wszystko jest krzywe, a i tak człowiek z dobrym humorem się przemęcza na tym i widzi jak powstaje coś praktycznego z paru desek i kantówek. Polecam każdemu na nudny urlop. A jeśli nie macie co budować u siebie – pomóżcie sąsiadowi ;)

Zobacz także:

Zostaw odpowiedź