Jakoś tak około tygodnia temu byłem na filmie: „Ostatni władca wiatru„.
Film jest dość ciężki w ocenie. Ja czytałem i oglądałem kreskówkowy pierwowzór tego filmu i będę oceniał biorąc je pod uwagę.
Ogólnie Film jest fajną adaptacją rysowanych historyjek, mieszane uczucia spowodowane mogą być doborem aktorów. Czemu stryjek wygnanego księcia klanu Ognia nie jest gruby i bardziej luzacki?
I czemu sam Zuko został zagrany przez Slumdoga? Dev Patel fajnie zagrał w tamtym filmie, ale tutaj wyglądał ciągle jak niedożywiony idiota. Można było znaleźć kogoś bardziej nadającego się do tej roli.
Sam obraz – wciśnięte na siłę 3d… to nie było fajne… przez większość filmu można było mieć ściągnięte okulary, bo to i tak niewiele zmieniało.
Dla tych co byli/nie byli w kinie – film opowiada 1/4 całej historii ;)
Księga Wody (w sumie taki podtytuł powinien być), to dopiero początek znacznie większej całości, więc zbierajcie już kaskę na pozostałe seanse ;)

Ogólnie film oceniam na 8/10. Ci którzy nie znają historii Anka niech odejmą 2 punkty bo film ich nie porwie. A niżej Teaser.

Zostaw odpowiedź