Co nieco o autach: Suzuki Cappucino

Tym wpisem chcę rozpocząć cykl wpisów o różnych ciekawych samochodach.

Zaczniemy od małego samochodu od Suzuki. Cappucino, bo tak się nazywa jest małym roadsterem produkowanym w latach 1991-1997.
Samochód na japońskiej licencji K (żółte tablice), był konkurentem dla Autozam AZ-1, Honda Beat, Daihatsu Leeza Spyder. 2 pierwsze wraz z Suzuki były nazywane Sportowymi K.
Ciekawostką był dach. Jest to 3-cześciowa konstrukcja, dzięki której Cappucino mogło być: Coupe, T-topem, Targą oraz typowym kabrioletem (takie małe „dużo in one”).
Samochód należy to typu FMR, czyli Silnik zamontowany za przednią osią, a napęd na tył, co pozwalało na perfekcyjne rozłożenie masy – 50%-50% (przód-tył).
700kg nadwozie było napędzane przez 12-to zaworową, 3 cylindrową jednostkę o pojemności 0.66 litra. Dzięki wyposażeniu jej w sprężarkę, generowała ona 64KM przy 6500obr/min
Pierworodnie w specyfikacji EA11R była montowana jednostka F6A, która różniła się od późniejszej K6A (po roku 1995 jako EA21R) większym ciężarem, rozrządem oparty na pasku (K6A miało łańcuch) oraz mniejszym momentem obrotowym. Samochód był na tyle popularny, że w latach jego produkcji wyprodukowano/sprzedano 28 010 sztuk, co oznacza, że sprzedawano ok. 4 668 samochodów rocznie! Jak na taki nietypowy samochód to wynik bardzo dobry.

W skrócie:
Silnik(i): 0,657L DOHC L3 F6A/K6A (64KM/47kW, 85Nm/4000rpm)
Wysokość: 2060 mm
Długość: 3295 mm
Szerokość: 1395 mm
Waga: 700 kg
Pełna specyfikacja techniczna
Brytyjski Klub Suzuki Cappucino

Mam nadzieję, że cykl Ci się spodoba. Jak coś – piszcie komentarze (i p oco to piszę, skoro mam jakichś… 4 czytelników? xD)

ave

Zobacz także:

2 komentarze

  1. Anonymous

    8 lutego 2010 at 20:49

    To jest naprawdę dobry gokart,szkoda że kierownice
    ma przystosowaną na wyspy :)

  2. Trevi Trevi

    11 sierpnia 2017 at 10:19

    Heh, pamiętam „katalog samochodów 1991”.. jednym z kilku aut do którego wracałem był Cappucino.. spodobał mi się równie mocno co CRX ED9 ( które po kilkunastu latach miałem jako spełnienie dziecięcych marzeń.. ;-)
    To trochę niesamowite, że ktoś o tym aucie napisał :) Poza tym jeździsz E46Ci – moim ukochanym autem – więc zostanę na tym blogu na pewno na dłużej..

Zostaw odpowiedź